niedziela, 8 lipca 2012

Zwyczajnie

               
 By­cie zwyczaj­nym, nie um­niej­sza w nas niczego,
 gdyż każdy ma w so­bie to coś... coś wyjątkowego.

   Dawno mnie tu nie było, ale nie przez zaniedbanie! Zdecydowanie brakowało mi czasu, aby wystukać choć parę słów. Mam nadzieję, że się nie gniewacie. Za mną rewelacyjny weekend, aczkolwiek jestem bardzo zmęczona.
   Nie zapominałam o Was i przygotowałam kilka stylizacji. Ich zwyczajność jest w jakiś stopniu dla mnie wyjątkowa. Szczególnie z jednej jestem zadowolona, ale może dodam ją jako ostatnią. Piszę krótko, bo niestety znów zbliża się burza.
   Czarnych szortów nie mogłoby zabraknąć w mojej szafie, dlatego mam kilka. Pasują niemalże do wszystkiego. Można stworzyć stylizację elegancką albo sportową. Moja dziś jest raczej sportowa. Do spodenek założyłam kobaltową bluzeczkę z ciekawym motywem (?) na pleckach. Oczywiście czarne sandałki, aby zagwarantować sobie wygodę i zegarek z króliczkiem ( niestety źle go pokazałam ;()





piątek, 6 lipca 2012

Upalnie

    
 
Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych.
                                                                                                A. Sapkowski

    Wakacje zaczęły się wspaniale. Słońce niesamowicie dogrzewa, aczkolwiek upały dla niektórych mogą być męczące. Ale ludzie zawsze na coś będą narzekać. Bo za zimno - źle, za gorąco - źle. No cóż mi się podoba tak, jak jest! Dziś sie troszkę poopalałam i jestem zadowolona. 
    Jedyny problem stanowi dla mnie ostatnio dobór stroju. Najlepiej żeby było zwiewnie. Dlatego też stwierdziłam, że zdecydowanie brakuje mi sukienek. Oczywiście lubię chodzić w szortach, ale nie wtedy gdy upał doskwiera. Wieczorem, gdy zrobiło się chłodniej i wyszłam na spacer z Moim Skarbem założyłam właśnie szorty i luźną bluzeczkę. Spacery w taką pogodę są naprawdę cudowne, a kiedy jeszcze spaceruje się z kimś tak ważnym wtedy już w ogóle jest idealnie!




czwartek, 5 lipca 2012

Kolorowo

            

             Nie dbam o to, co ludzie myślą, al­bo mówią o mnie, wiem kim jestem. 
                                                                      Jonathan Davis

      I ja staram się tak postępować. Nieważne, co ludzie o mnie mówią i myślą, bo zawsze będą to robić. Jedni mogą mnie lubić, inni nienawidzieć. Wiele osób ocenia, a tak naprawdę nigdy szczerze ze mną nie rozmawiało. Nie rozumieją, ale krytykują. Staram się uodparniać na bezpodstawną krytykę. Niektórzy zrobią wszystko, żeby zrobić mi na złość i dziekuję im za to! Dzięki nim zyskuję siłę i kształtuje charakter. Wiem, kim jestem i mam gdzieś cudze spekulacje!
     Przez te upały nie moge rozstać się z sukienkami. Ale to chyba dobrze? Kobieta powinna być kobietą i nie bać się tego pokazywać. Oczywiście w granicach rozsądku, których ja staram się nie przekraczać. Bardzo lubię krótkie sukienki, ale dbam o to, by zakrywały to, co potrzeba. Mam obsesje na pukcie swoich nóg, co już pewnie zauważyliście, dlatego, kiedy tylko mogę pokazuje je ;)
     Dzisiaj wyciągnęłam z szafy idealnie przewiewną, kolorową sukieneczkę. Już miała swoją premierę na blogu, ale pokażę ją jeszcze raz. Nie poszalałam z dodatkami, ale nie żałuję. Czasem lepiej przystopować. To sukienka odgrywa główną rolę, pozostałe dodatki mają być tylko delikatnym dopełnieniem.






środa, 4 lipca 2012

Blue

                  
Kromka chleba i dwa komplementy całkowicie wystarczają kobiecie, aby przeżyć dzień.
                                                                                          Marcel Achard
      Coś w tym jest! Chyba każdej z nas jest miło, kiedy usłyszymy jakiś komplement ;) Podoba mi się to stwierdzenia i mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu!
      Piszę dopiero dziś, bo wczoraj mieliśmy okropną burzę i bałam się włączyć komputer. To był bardzo ciekawy dzień. Rano byłam z mamusią na zakupach, później niespodziewanie odwiedzili nas goście z Niemiec, Warszawy i Mazur, a po południu wybrałam się na zakupy z moim Skarbem, kuzynem i rodzeństwem. Co prawda, nie bardzo jestem z nich zadowolona, bo nic nie kupiłam, ale przynajmniej miło spędziłam czas. 
      Nie mam dla Was niestety ładnych zdjęć wczorajszej stylizacji. Mam jednak nadzieję, że wykażecie się wyrozumiałością. Miałam na sobie błękitną tunikę. Zachwycona jestem jej kolorem. Jednak ze względu na pewne '' niby atuty'' ( bo ostatnio widzę więcej wad niz zalet) nie wyglądam w niej najkorzystniej. Do tego założyłam drewnianą, żółtką bransoletkę - prezent i najwygodniejsze pod słońcem sandałki ;)




Jaak dziecko! ;) Empik

Nie obyło się bez kebaba!

Miła niespodzianka z KFC ;)

poniedziałek, 2 lipca 2012

Floral dress

      
   Nie można zmienić przeszłości. Nie, ale można ukształtować przyszłość i nauczyć się żyć z przeszłością.
                                                                         Catherine Coulter

     Jak weekend? Mój bardzo miły. Spędziłam go oczywiście z Moim Skarbem! W sobotę byliśmy na imprezie '' Lato z radiem '' , a wczoraj spacerowaliśmy. Stąd mam dla Was sporo zdjęć.
     Stylizacja, którą Wam dziś pokaże jest nieco inna. Prosiliście mnie o zestaw, na którym będę bardziej ''zrobiona''. No i jest i taki! Loki zrobiła mi siostra prostownicą, ale zdążyły się niestety rozprostować. Oczka pomalowałam fioletową kredką i różowym cieniem, czego niestety nie widać ;( Mam na sobie moją nową perełkę. Początkowo nie byłam do niej przekonana, ale kiedy zobaczyłam jak się układa zmieniłam zdanie. Bardzo rzadko chodzę w szpilkach, żeby nie powiedzieć ' wcale' , dlategoteż ich nie kupuję. Mam tylko dwie pary (!), może kiedyś się to zmieni ;)