sobota, 23 czerwca 2012

Brzoskwinka


[...] najciemniej jest tuż przed wschodem słońca.
                                                  Paulo Coelho

     Przepraszam za wczorajszy brak posta, ale niestety już brakło mi czasu. Dzień z wyjątkiem wieczora był bardzo męczący. W szkole zorganizowano Dzień Sportu. Wszystkie rozgrywki oraz zabawy odbywały się na zewnątrz. Było bardzo zimno więc niesamowicie zmarzłam. Na szczęście potem byłyśmy z Asią u jej babci i napiłyśmy się ciepłej herbatki. Później musiałyśmy iść na kurs. Już mi się odechciewa tego Prawa Jazdy. To mega męczące. Wieczorkiem spotkałam się z moim Skarbem, który przywiózł mi pyszne maliny ;*
     Po południu zrobiło się już cieplej, dlatego zdecydowalam się założyć sukienkę. Miałam jej już więcej nie nosić, ale jakoś naszła mnie ochota. Sukienka jest blado - brzoskwiniowa z kremową siateczką. Dodatki oczywiście delikatne. Na niektórych zdjęciach jestem boso, ale to nie dlatego, że nie miałam butów. ;) Lubię chodzić boso, a w tym wydaniu moim zdaniem jest to na korzyść ;)
     Na zdjęciach  siateczka z jednej strony się zawinęła, a ja niestety tego nie zauważyłam ;( Dlatego widać ramiączko, które normalnie byłoby ukryte.

 





Złe światło ;(

czwartek, 21 czerwca 2012

Garnier Body

                       
To możli­wość spełnienia marzeń spra­wia, że życie jest tak fascynujące. 
                                                                     Paulo Coelho
     Tak to prawda! Marzenia to coś niesamowitego, a droga do ich spełnienia niesamowicie uskrzydla. Takie odnoszę wrażenie od kiedy prowadzę bloga. To takie fajne móc dzielić się z Wami radościami i smutkami. Pokazywać moją codzienność i wierzyć, że ktoś gdzieś czeka na to, co u mnie słychać. Ogromną przyjemność sprawia mi pisanie dla Was. To rodzaj odskoczni, pewnego uzależnienia w pozytywnym słowa tego znaczeniu. 
     Dziś mój dzień wyglądał dość monotonnie, aczkolwiek troszkę się rozleniwiłam i zamiast sprzątać w pokoju, jak co tydzień w czwartek siedziałąm i gadałam z kuzynem. I pomyśleć, że kiedyś tak się nie lubiliśmy. Wystarczyło kilka lat, abyśmy zauważyli, jak fajnie jest siebie mieć ;)      
     Niestety nie miałam możliwości zrobienia zdjęć, co mnie bardzo smuci, ale strasznie chciałam wystukać parę słów. Dlatego napiszę o balsamie, który kupiłam ok. miesiąca temu zupełnie nieplanowanie. 
     Garnier Body Nawilżająca Pielęgnacja 7 dni to nowa gama mleczek do ciała. Laboratoria Garnier wyselekcjonowały aktywny składnik o nazwie L-Bifidus i zawarły go w formule kosmetyków.
      Kierowana ciekawością kupiłam jeden z produktów i powiem Wam, że efekt mnie zaskoczył. Moja skóra potrzebuje naprawdę intensywnego nawilżenia, a już po 7 dniach zauważyłam wyraźną poprawę. Do tej pory żaden balsam nie dawał sobie rady. Jedyny minus - nie podoba mi się zapach, ale może dlatego, że nie znoszę miodu ( mleczko ma w sobie ten składnik). Cena : ok. 14 zł ;)    




Mogłabym jeść i jeść! ;)
                                            
                                            

środa, 20 czerwca 2012

$roda

                    
Nadzieja to więzy, które chronią serce przed pęknięciem.
                                                                               Thomas Fuller

    Za mną kolejne wykłady. Dzisiaj było już lepiej, chociaż jak dla mnie trochę za długo. Ale cóż, takie życie ;) Na szczęście nie byłam w szkole i nie jestem tak bardzo zmęczona. Po za tym dzień minął mi nawet dobrze. Poszłam do dermatologa z zamiarem sprawdzenia godzin przyjęć i udało mi się trafić na wyjątkowo małą kolejkę. Co prawda nie lubię czekać, ale nie chciało mi się też dzwonić i umawiać wizyty. Teraz na ok. 8 miesięcy mam spokój. Później spotkałam się z Asią i poszłyśmy razem na kurs. Po drodze zrobiła mi także kilka zdjęć, dzięki którym zobaczycie mój dzisiejszy outfit ;) Dziękuję! ;*
    Mam na sobie spodenki z wysokim stanem, zwykłą różową bokserkę i białą koszulę, którą już pokazywałam. Do tego buciki, które już znacie i torebkę, którą dostałam od mojego Skarba. Jeśli chodzi o dodatki to zegarek z allegro i praktyczna gumka do włosów pełniąca rolę bransoletki. Urzekł mnie w niej kolor ;)




 


wtorek, 19 czerwca 2012

Brzoskwiniowa laguna ;*

      
Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie.
                                                                                          Jean - Paul Sartre

    Wreszcie mamy piękną pogodę! Oby tylko się utrzymała jak najdłużej. Pomimo, iż te upały są małą udręką i tak wolę je od każdej innej pogody. W dodatku wieczory i noce są takie ciepłe ;)
    Wczoraj miałam dość męczący dzień. W końcu zapisałam się na prawko! Z moimi zdolnościami do prowadzenia jakichkolwiek pojazdów może być ciężko, ale muszę dać sobie radę. Pierwsze zajęcia nie były takie złe. Choć pod koniec nie mogłam się już na niczym skupić i bujałam w obłokach ;) Czuję się jakbym znowu miała te pierwsze motylki w brzuchu ! Nieziemskie uczucie ;) A wracając do tematu przez to, iż od razu zostałam na kursie wróciłam późno do domu, potem poszłam pobiegać i wróciłam wykończona. Stąd brak posta. Mam nadzieję, że mi wybaczycie ;)
     Dzisiaj natomiast pokażę Wam stylizację z niedzieli. Obcisła, niebieska spódniczka, do tego brzoskwiniowa bluzeczka. Znowu złoto oraz pudrowa torebeczka. Doskonale wiem, że buty wszystko psują. Najlepiej pasowałyby szpileczki, ale niestety nie bardzo mogę w nich chodzić.


 






 
 

niedziela, 17 czerwca 2012

Ombre


Tamten nie może jej kochać tak jak on, nie może jej wielbić w taki sposób, nie jest w stanie dostrzec jej wdzięcznych ruchów ani tych szczególnych znaczków na jej twarzy. Jakby to tylko jemu było dane widzieć prawdziwy kolor jej oczu i poznawać smak jej pocałunków.

      Właśnie niedawno pożegnałam się z moim Skarbem i niestety wracam do szarej codzienności. Na szczęście już wkrótce wakacje. Będę mogła wypocząć, zrealizować parę planów i co najważniejsze spędzać więcej czasu z Nim ;* Każdemu życzę, by odnalazł swoją drugą połówkę i kogoś, kto będzie dla niego całym światem! To naprawdę niesamowite dzielić się z kimś swoimi smutkami i radościami i ufać tak bezgranicznie!
       Pokażę Wam wczorajszy outfit, ponieważ już się tego nie mogę doczekać. Mam nadzieję, że zaowocuje on komentarzami ;)
Tak więc miałam na sobie zwykłe, białe szorty i moją nową perełkę - bluzeczkę ombre. Chciałam, aby było prosto, ale z nutką elegancji. Stąd złote dodatki. Zdjęcia robione przez najlepszego fotografa na świecie! Dziękuję ;*