poniedziałek, 26 marca 2012

Chips !

     Cóż za wyczerpujący dzień! Jestem mega zmęczona. Wczoraj w mojej parafii rozpoczęły się rekolekcje, dlatego mam calutki tydzień wolny od szkoły ;) Cóż za ulga! Nie muszę męczyć się 7 czy 8 h w klasie z pewnymi bardzo fałszywymi ciziami. Może i piszę nieco za ostro, ale mam powody! Jeszcze jakiś czas temu z pewnością przejęłabym się bardzo głupim wyśmiewaniem i komentarzami na mój temat, pewnie też usunęłabym bloga, ale nie zrobię tego. Nie będę rezygnowała z moich marzeń tylko dlatego, że pewne panienki uważają się za ósmy cud świata, bo mają kasę i bogatych rodziców. Wcale nie czuję się gorsza, dlatego, że nie stać mnie na drogie rzeczy. Prowadzę bloga, bo to moje marzenie, nie po to, by chwalić się metkami. Jeśli komuś się on nie podoba to nie musi oglądać moich ''tanich'' stylizacji ani śmiać się z mojego życia. Ja je lubię! A wiecie dlaczego? Bo mam ludzi, których kocham i którzy wiem, że mnie kochają. Bo mam kumpele, które lubią mnie za to, jaka jestem, a nie za to, ile mam. Bo na wszystko staram się sama zapracować. Bo są ludzie, którzy szanują mnie, to co robię i którym podoba się mój blog. I jeśli pewne osoby chcą sobie gadać, że nauczyciele idą mi w pewnych kwestiach na rękę, to proszę bardzo, gadajcie! Ja na pozytywną opinię sobie zapracowałam sama, każdy miał taką szansę. A jeśli ją zmarnowałyście to nie mój problem i nie musicie obrabiać mi tyłka.. A jak już coś Wam nie pasuje, to podejdźcie i powiedzcie wprost. Takie gadanie za czyimiś plecami to moim zdaniem oznaka tchórzostwa i dziecinada. Jak czegoś potrzebujecie to jest super, a potem objedziecie od dołu do góry. Wyznaję zasadę szacunek za szacunek i do pewnych osób właśnie go straciłam.
     Wszystkie czytelniczki, które nie wiedzą, o co chodzi, bardzo przepraszam za sentymentalny post, jeśli tak go można nazwać. Ale po prostu musiałam to z siebie wyrzucić.
     Dziękuję też wszystkim czytelnikom oraz mojemu chłopakowi i koleżankom za wsparcie i za to, że zawsze mogę na Was liczyć, że nie patrzycie na mnie przez pryzmat tego, co mam oraz za to, że nie pozwalacie mi się poddać. Dziękuję, że jesteście!
    Na poprawę humorku zrobiłam dzisiaj frytki. I tutaj szczególnie pozdrawiam Asię, której pewnie właśnie narobiłam ochoty ! ;]

1 komentarz:

  1. Frytki to moja słabość!

    Zapraszam do obserwacji ;*

    OdpowiedzUsuń